login
Wyszukaj na stronie

Fall from Ashes: „Autentyczność jest walutą nie do podrobienia”

SZarpidrut SZarpidrut

06/06/2026 Ilość odsłon: 301
share:
Fall from Ashes: „Autentyczność jest walutą nie do podrobienia”

Bartek: Wasza muzyka opisuje „umysł jako wesołe miasteczko strachu". Kiedy po raz pierwszy poczuliście, że to właśnie ten obraz najlepiej oddaje to, co chcecie przekazać?

FALL FROM ASHES: Każde z nas ma swoje traumy i trudne przeżycia. Muzyka od zawsze była dla nas kanałem, którym mogliśmy wyrazić trudne emocje. Jednak nie mówimy o tym, co złe, żeby sprawić, że ktoś poczuje się podobnie. Chodzi nam o to, żeby zaangażowany słuchacz, który mierzy się ze swoimi demonami, wiedział, że nie jest sam. Chcemy, żeby wiedział, że inni też walczą i wierzymy, że ta wiedza może dawać nadzieję.

 

Bartek: Łączycie chwytliwe, niemal popowe wokale z bardzo ciężkimi riffami. Czy ten kontrast wynika bardziej z emocji, czy z buntu wobec gatunkowych schematów?

FALL FROM ASHES: Taka forma to po prostu odbicie naszych osobowości. Nie sililiśmy się na obranie określonej koncepcji. Sumaryczne brzmienie Fall from Ashes to wypadkowa elementów, które każdy z nas przyniósł do tego zespołu ze sobą. Zresztą, może i wokale są popowe, ale chyba nie odmówisz im pazura? ;)

 

Bartek: Wasze teksty dotykają lęków takich jak samotność, bezsenność czy strach przed porzuceniem. Czy to bardziej osobiste doświadczenia, czy obserwacje ludzi wokół was?

FALL FROM ASHES: Staramy się, aby zarówno nasza muzyka, jak i nasze teksty były odzwierciedleniem tego, co czujemy w środku. Każda emocja, każdy lęk wychodzi z naszego wnętrza i opowiada o konkretnym fragmencie z życia któregoś z nas. Każdy utwór przywraca nam pewne wspomnienia, dlatego emocje w nim słyszane są tak autentyczne.

 

Bartek: Czy tworząc muzykę, myślicie bardziej o opowiadaniu historii, czy o wywołaniu konkretnego stanu emocjonalnego u słuchacza?

FALL FROM ASHES: Słuchacz dla każdego muzyka jest bardzo ważny, ale paradoksalnie nie dla niego piszemy. Nie zrozum nas źle, chcemy być słyszani, ale to, jak gramy, wynika z nas. Każdy dźwięk opowiada o naszych uczuciach i dzięki temu jest autentyczny, a w czasach zdominowanych odtwórczością i sztuczną inteligencją autentyczność jest walutą nie do podrobienia.

 

Bartek: Jak wygląda wasz proces twórczy: najpierw pojawia się emocja, obraz w głowie, riff czy linia wokalu?

FALL FROM ASHES: Każda z tych odpowiedzi jest poprawna. ;) Zazwyczaj jedno z nas przynosi pomysł. Jeśli rezonuje on z pozostałymi, zaczynamy dokładać do niego kolejne cegiełki. Gdy dołożymy dostatecznie wiele, mamy piosenkę. 

 

Bartek: Wasza muzyka daje poczucie: „nie jesteś sam w ciemności". Czy dostajecie od słuchaczy sygnały, że wasze utwory realnie im pomogły?

FALL FROM ASHES:  Dla nas to dopiero początek, ale nawet pojedyncze reakcje dają wielką różnicę. Kiedy ktoś pisze komentarz lub prywatną wiadomość, że utożsamia się z tekstem, że słuchał utworu w momencie, kiedy było bardzo ciężko, czujemy, że to ma sens. Nasza muzyka nie daje gotowych odpowiedzi, nie ma na celu „nikogo naprawiać”. Ma mówić: „Okej, ktoś jeszcze tu był”.

 

Bartek: Czy scena metalcore'owa wciąż ma przestrzeń na szczerość i wrażliwość, czy to nadal temat tabu w ciężkiej muzyce?

FALL FROM ASHES: Tu możemy odbić piłeczkę i zapytać się, czy szczerość i wrażliwość kiedykolwiek były tabu w ciężkiej muzyce? W panteonie gwiazd ciężkiej muzyki od dziesiątek lat są ludzie, którzy obnażali swoje słabości, zarówno w akompaniamencie ciężkich riffów, jak i łagodnych aranżacji. Można tu wrócić do autentyczności. Człowieka za serce chwyta tylko to, z czym może się utożsamić. Jesteśmy przekonani, że bez szczerości nie może być dobrej muzyki - ciężkiej czy nie.

 

Bartek: Jakie emocje są dla was najtrudniejsze do ubrania w dźwięk? Dlaczego?

FALL FROM ASHES: Trudno odpowiedzieć na to pytanie, bo zakłada ono syntetyczny element procesu twórczego. Jakbyśmy brali na warsztat poszczególne emocje i próbowali je odegrać. Nie ma panaceum na oddanie poszczególnej emocji, bo każdy dostrzega ją ze swojej własnej perspektywy – pewnie dlatego jest tyle piosenek o miłości. ;)

Najtrudniejszy jest jednak smutek po utracie bliskiej osoby. Tak jak wspominaliśmy wcześniej, każda piosenka powoduje przywołanie pewnych wspomnień i obrazów, a te są akurat niesamowicie trudne do przeżycia. Potrzeba bardzo dużo samozaparcia, aby nie dać się pogrążyć depresji i kontynuować pracę. A zdecydowanie warto, ponieważ efekt końcowy jest niesamowity – zarówno w utworze, jak i wewnątrz nas. Przelanie emocji na papier stanowi pewnego rodzaju oczyszczenie.

 

Bartek: Gdyby słuchacz miał zapamiętać jedną rzecz po kontakcie z waszą muzyką, co chcielibyście, żeby to było?

FALL FROM ASHES: Cokolwiek robisz i z czymkolwiek się nie mierzysz, są ludzie, którzy czują lub czuli kiedyś to samo. Ci ludzie trzymają za ciebie kciuki i wierzą, że każdą traumę i ból można przekuć w coś dobrego.

 

Rozmowę przeprowadził: Bartosz Tomczak, SZarpidrut.pl

Korekta językowa: Sylwia

---

🎧 Posłuchaj FALL FROM ASHES:

 

Podoba Ci się Szarpidrut.pl?

Możesz wesprzeć rozwój projektu:

☕ Postaw kawę
❤️ Patronite

 

 

 

 

 

Pozostałe newsy

News
Octotanker prezentuje nowy singiel i zapowiada minialbum  'Electric Sheep'

Octotanker prezentuje nowy singiel i zapowiada minialbum 'Electric Sheep'

08/10/2026
Premiera
Premiera teledysku do "Sinister Corp."

Premiera teledysku do "Sinister Corp."

07/10/2026
News
NOWY SINGIEL 30.10.2026

NOWY SINGIEL 30.10.2026

06/10/2026
News
Mystic Festival 2027: Cztery pory mroku

Mystic Festival 2027: Cztery pory mroku

06/10/2026
News
.WAVS. Premiera nowego albumu "TOTAL". Bardziej heavy i bardziej pop

.WAVS. Premiera nowego albumu "TOTAL". Bardziej heavy i bardziej pop

06/10/2026
News
Smulew w niezależnych rozgłośniach radiowych

Smulew w niezależnych rozgłośniach radiowych

05/10/2026
News
Title

Title

01/10/2026
Artykuł
Liquid Shadows wraca na scene i wypełnia salę.

Liquid Shadows wraca na scene i wypełnia salę.

30/09/2026