FALL FROM ASHES: Każde z nas ma swoje traumy i trudne przeżycia. Muzyka od zawsze była dla nas kanałem, którym mogliśmy wyrazić trudne emocje. Jednak nie mówimy o tym, co złe, żeby sprawić, że ktoś poczuje się podobnie. Chodzi nam o to, żeby zaangażowany słuchacz, który mierzy się ze swoimi demonami, wiedział, że nie jest sam. Chcemy, żeby wiedział, że inni też walczą i wierzymy, że ta wiedza może dawać nadzieję.
FALL FROM ASHES: Taka forma to po prostu odbicie naszych osobowości. Nie sililiśmy się na obranie określonej koncepcji. Sumaryczne brzmienie Fall from Ashes to wypadkowa elementów, które każdy z nas przyniósł do tego zespołu ze sobą. Zresztą, może i wokale są popowe, ale chyba nie odmówisz im pazura? ;)
FALL FROM ASHES: Staramy się, aby zarówno nasza muzyka, jak i nasze teksty były odzwierciedleniem tego, co czujemy w środku. Każda emocja, każdy lęk wychodzi z naszego wnętrza i opowiada o konkretnym fragmencie z życia któregoś z nas. Każdy utwór przywraca nam pewne wspomnienia, dlatego emocje w nim słyszane są tak autentyczne.
FALL FROM ASHES: Słuchacz dla każdego muzyka jest bardzo ważny, ale paradoksalnie nie dla niego piszemy. Nie zrozum nas źle, chcemy być słyszani, ale to, jak gramy, wynika z nas. Każdy dźwięk opowiada o naszych uczuciach i dzięki temu jest autentyczny, a w czasach zdominowanych odtwórczością i sztuczną inteligencją autentyczność jest walutą nie do podrobienia.
FALL FROM ASHES: Każda z tych odpowiedzi jest poprawna. ;) Zazwyczaj jedno z nas przynosi pomysł. Jeśli rezonuje on z pozostałymi, zaczynamy dokładać do niego kolejne cegiełki. Gdy dołożymy dostatecznie wiele, mamy piosenkę.
FALL FROM ASHES: Dla nas to dopiero początek, ale nawet pojedyncze reakcje dają wielką różnicę. Kiedy ktoś pisze komentarz lub prywatną wiadomość, że utożsamia się z tekstem, że słuchał utworu w momencie, kiedy było bardzo ciężko, czujemy, że to ma sens. Nasza muzyka nie daje gotowych odpowiedzi, nie ma na celu „nikogo naprawiać”. Ma mówić: „Okej, ktoś jeszcze tu był”.
FALL FROM ASHES: Tu możemy odbić piłeczkę i zapytać się, czy szczerość i wrażliwość kiedykolwiek były tabu w ciężkiej muzyce? W panteonie gwiazd ciężkiej muzyki od dziesiątek lat są ludzie, którzy obnażali swoje słabości, zarówno w akompaniamencie ciężkich riffów, jak i łagodnych aranżacji. Można tu wrócić do autentyczności. Człowieka za serce chwyta tylko to, z czym może się utożsamić. Jesteśmy przekonani, że bez szczerości nie może być dobrej muzyki - ciężkiej czy nie.
FALL FROM ASHES: Trudno odpowiedzieć na to pytanie, bo zakłada ono syntetyczny element procesu twórczego. Jakbyśmy brali na warsztat poszczególne emocje i próbowali je odegrać. Nie ma panaceum na oddanie poszczególnej emocji, bo każdy dostrzega ją ze swojej własnej perspektywy – pewnie dlatego jest tyle piosenek o miłości. ;)
Najtrudniejszy jest jednak smutek po utracie bliskiej osoby. Tak jak wspominaliśmy wcześniej, każda piosenka powoduje przywołanie pewnych wspomnień i obrazów, a te są akurat niesamowicie trudne do przeżycia. Potrzeba bardzo dużo samozaparcia, aby nie dać się pogrążyć depresji i kontynuować pracę. A zdecydowanie warto, ponieważ efekt końcowy jest niesamowity – zarówno w utworze, jak i wewnątrz nas. Przelanie emocji na papier stanowi pewnego rodzaju oczyszczenie.
FALL FROM ASHES: Cokolwiek robisz i z czymkolwiek się nie mierzysz, są ludzie, którzy czują lub czuli kiedyś to samo. Ci ludzie trzymają za ciebie kciuki i wierzą, że każdą traumę i ból można przekuć w coś dobrego.
---
🎧 Posłuchaj FALL FROM ASHES:
Podoba Ci się Szarpidrut.pl?
Możesz wesprzeć rozwój projektu:
☕ Postaw kawę
❤️ Patronite