https://www.facebook.com/smiertelnikband
℗ 2025 Śmiertelnik
Tekst:
Och, lustrzane odbicie, możesz wiele
Raz jesteś zbawcą, raz trucicielem
Osadzić w ramionach jak dziecię
Odrzucić jak najbrzydsze na świecie
Speculum...
Nie służ jednak matkom
Nie służ naszym ojcom
Skoro w przyszłość prą
Poza odbiciem niech tkwią
Nie służ jednak matkom
Nie służ naszym ojcom
Miłość przelana do lustra
Oczodół suchy, pierś pusta
Lustrzane odbicie pełne uśmiechu
Pełna twarz słodkiego grzechu
Patrzysz na mnie, już mną gardzisz
Łzę śledzisz, do serca ją prowadzisz
Speculum...
Nie służ jednak matkom
Nie służ naszym ojcom
Skoro w przyszłość prą
Poza odbiciem niech tkwią
Nie służ jednak matkom
Nie służ naszym ojcom
Miłość przelana do lustra
Oczodół suchy, pierś pusta
Gdy lustrzane odbicie pęka nieco
Owcze błaganie głodni wzniecą
Za pasterzem wzrasta wyzwanie
Potem żeś nikim, potem pomazaniec (2x)
Nie służ jednak matkom
Nie służ naszym ojcom
Skoro w przyszłość prą
Poza odbiciem niech tkwią
Nie służ jednak matkom
Nie służ naszym ojcom
Miłość przelana do lustra
Oczodół suchy, pierś pusta
Nie myśl już... nie myślę
Nie marz już... nie marze
Nie wierz już... czy wierzę?
Przekląłbym, gdybym sam był pasterzem
Nie myśl już... nie myślę
Nie marz już... nie marze
Nie wierz już... czy wierzę?