login
Wyszukaj na stronie

In the Name of God „Faces” 2025 r.

Stary Metalowiec Stary Metalowiec

21/01/2026 Ilość odsłon: 77
share:
In the Name of God „Faces” 2025 r.

In The Name Of God - ten zespół znam tylko z tego materiału. Czy to dobrze? Czy źle? Nie wiem, ale pewne jest to, że nie mam porównania z poprzednimi wydawnictwami a tym samym nie miałem też oczekiwań. Gdzieś przeczytałem, że In The Name Of God bywa określany jako thrash metalowy zespół, ale na „Faces” wyraźnie słyszę death metal - agresywne brzmienie, szybkie tempo, ciężkie riffy i intensywne wokale growlingowe. Już od pierwszych dźwięków słuchacz dostaje ciężar i bezkompromisowy wokal, który mógłby być definicją tego gatunku. Produkcja jest z jednej strony klarowna, a z drugiej zachowuje odpowiednią surowość, co idzie w parze z charakterem materiału. Partie gitarowe to fundament tego albumu. Riffy są brutalne i konkretne, a solówki techniczne ale subtelne. Wokalnie - growl jest głęboki i agresywny, a jego ekspresja doskonale oddaje mroczny i brutalny charakter całości. Album fajnie poukładany dramaturgicznie.
„Faces” to mocna pozycja 2025 roku. Mrok, dynamika, brutalność i melodia fajnie tutaj pracują. In The Name Of God może nie rewolucjonizuje gatunku, ale jego dojrzałość daje nam niespełna godzinę solidnego, deathmetalowego, klimatycznego grania. Polecam.

In the Name of God „Faces” 2025 r.

21 stycznia 2026 r.
\m/Woszczewski /Stary Metalowiec 

Podoba Ci się materiał? Możesz postawić mi kawę ;) https://buycoffee.to/starymetalowiec