Od blisko 14 lat, czyli od ukazana się „Phantom Antichrist” Kreator odświeżył swój styl i konsekwentnie się go trzyma. Wcześniej, przed ukazaniem się „Phantom Antichrist” eksperymentował i różnie z tym bywało, natomiast na „Coma of Souls” zakończył erę surowości i dzikości, której spora część gawiedzi oczekuje od 35 lat, więc może już czas przywyknąć do myśli, że zespół się zmienił, postawił na brzmienie, melodię i swego rodzaju „przebojowość”. Rozumiem, że może się nie podobać, ale śmieszy mnie to skomlenie o „cukierkowości” czy innych słodyczach.
Ja lubię Kreatora w nowej odsłonie, a najnowsze wydawnictwo naprawdę fajnie pracuje, jest świetnie zrealizowane, ciekawe kompozycyjnie i siadło mi od pierwszego odsłuchu w przeciwieństwie do wczorajszej premiery - ale nie twierdzę, że Megadeth mi się nie podoba.
Kreator „Krushers of the World” 2026 r.
24 stycznia 2026 r.
\m/Woszczewski /Stary Metalowiec
Podoba Ci się materiał? Możesz postawić mi kawę ;) https://buycoffee.to/starymetalowiec